wtorek, 5 sierpnia 2014

Zakodowana treść




Obróbka zeskanowanych fotografii i negatywów pochodzących z połowy ubiegłego stulecia jest doprawdy niezwykła. Tylko dzięki prostemu zabiegowi, jakim jest trzymanie jednej ręki na klawiaturze, a drugiej na myszce komputerowej, można wybrać się w istną podróż w czasie. Setki fotografii, które przewijają się przez monitor komputera wywołują we mnie coraz to nowe emocje i refleksje. Świat przedstawiony na nich, z uwagi na swoją odległość w czasie, jest mi zupełnie nieznany, a czarno-biała technika tylko podkręca klimat dodając przy tym nutkę tajemniczości. Może właśnie w tym tkwi cała magia...?
* * *
Pewien dzień w pracowni Cyfrowego Archiwum był jednym z takich, kiedy to pogrążony w myślach poddawałem obróbce negatywy średniego formatu. Z uwagi na to, że przycinanie krawędzi musi być bardzo dokładne, użyłem do tego celu dość dużego powiększenia. Przewijając obraz kawałek po kawałku, w pewnej chwili, gdzieś na brzegu, wyłoniła się zagadkowa twarz. Ukryta między innymi postaciami, wpatrywała się prosto w obiektyw. Zaciekawiony, czym prędzej oddaliłem nieco fotografię, aby przyjrzeć się jej uważniej. Okazało się, że kadr przedstawia afgańskiego kuglarza, który wykonuje jakieś sztuczki, a dość spora widownia składała się wyłącznie z mężczyzn. Coś tu nie gra – pomyślałem. Przecież twarz ta, ukryta pomiędzy łokciami, z pewnością należy do kobiety! Po chwili cała historyjka ułożyła mi się w głowie. Posłuchajcie jej zatem.
Przedstawienie to było przeznaczone wyłącznie dla osób płci męskiej. Z uwagi na dość żywą tradycję podziału ról w zależności od płci, rygorystycznie się tego trzymano. Kobiety więc nie miały prawa uczestniczyć w tym zdarzeniu. Ale jedna z nich była wyjątkowo ciekawska i nie bojąc się konsekwencji weszła w męskie grono, aby podpatrzeć jak wygląda takie spotkanie. Łamiąc przy tym istniejący konwenans, miała okazję nieoficjalnie uczestniczyć w przedstawieniu. Między rękoma widać jedynie oczy, które z zaciekawieniem rejestrują całą zaistniałą sytuację... Swoją drogą bardzo zastanowił mnie sposób, w jaki sposób się tam dostała. Może rówieśnicy jej pomogli? A może na głowę założyła turban i w ten sposób udawała mężczyznę? Jak dalej potoczył się los dziewczynki – może została nakryta i spotkała ją za to kara?
* * *
Była to oczywiście dość fantazyjna i luźna interpretacja – podejrzewam, że wiele wspólnego z rzeczywistością ona nie ma. Wszystko to skłania jednak do refleksji nad samą sztuką fotografii. W zbiorach archiwum znajduje się wiele ujęć, które są czysto dokumentacyjne, ale wśród nich znaleźć można istne perełki, które z powodzeniem mogłyby zawisnąć w galerii. Inną kwestią – jak w przypadku tej fotografii – jest ich zagadkowość. I chociaż byśmy chcieli, to tajemnice zakodowane w nich już na zawsze pozostaną nierozwikłane. Teraz i Wy popatrzcie na fotografię i nadajcie jej indywidualny sens.
Jędrzej Lichota

piątek, 25 lipca 2014

wtorek, 22 lipca 2014

"Niewidzialne dziedzictwo", Łódź, 26-27 września 2014

W dniach 26-17 września 2014 roku w Łodzi odbędzie się6. konferencja z cyklu "Cyfrowe spotkania z zabytkami" tym razem zatytułowana "Niewidzialne dziedzictwo".

Na konferencji będziemy mówić o naszym Archiwum, tytuł zgłoszonego przez nas wystąpienia:
Cyfrowe Archiwum im. Józefa Burszty – reprezentacja kultur lokalnych

Abstrakt: W zbiorach Archiwum Instytutu Etnologii i Antropologii Kulturowej UAM znajduje się dokumentacja pochodząca z badań terenowych, z których najcenniejszą kolekcję stanowią materiały dokumentujące przejawy tradycyjnego krajobrazu Wielkopolski. Zostały one zebrane w latach 50. XX wieku przez zespół badaczy pod kierownictwem profesora Józefa Burszty. W roku 2014 w ramach przyznanego dofinansowania z programu Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Kolberg 2014  - Promesa wspólnie ze studentami dokonujemy cyfryzacji wszystkich materiałów, przede wszystkim materiału wizualnego w postaci pozytywów, negatywów i slajdów. Zaprojektowanie cyfrowej wersji archiwum okazało się dużym wyzwaniem nie tylko organizacyjnym, ale przede wszystkim metodologicznym. Nieustannie stajemy wobec konieczności odpowiedzi na pytanie: W jaki sposób uporządkować materiały i pokategoryzować tak, by były one czytelne dla współczesnego odbiorcy i odpowiadały jego potrzebom? Na kilku wybranych przykładach zaprezentujemy problemy z jakimi się spotkałyśmy, a także przedstawimy szereg działań popularyzatorskich i krytycznych towarzyszących budowie Archiwum. 

Wstępny program całej KONFERENCJI

środa, 16 lipca 2014

1334 pliki =1,7 GB

 Plik nr: 1062p
    "Rzeźbiarz przy pracy ze swoim uczniem", Wielkopolska - lata 60/70 , fot.  K. Przychodzki.        
       Edycja:  Agata Stanisz, Agnieszka Kurasińska-Woźniak


Ogłaszam, że dziś zakończyłam obróbkę skanów negatywów! Było ciężko - każdy skan wymagał indywidualnego podejścia. Skany do obróbki przygotowali studenci IEiAK, którzy zajmowali się ich przycięciem i wyprostowaniem. Reszta należała do mnie (korekta przycinania, zmiana dpi, eksport do lekkiego, ale dobrej jakości formatu .png). Skany zostały bardzo dokładnie zweryfikowane i zestawione z zawartością inwentarza, który obecnie przyjął nową formę, tak by było nam łatwiej wprowadzać metadane do bazy archiwum. Przede mną jeszcze taggowanie - najżmudniejsze ze żmudniejszych działań. No, i oczywiście prawa autorskie, które stanowią działkę Anny Weroniki Brzezińskiej.

Nowy partner projektów: wystawy oraz archiwum


wtorek, 24 czerwca 2014

Raport: co, ile, kto do tej pory

Rozpoczynamy współpracę z firmą Blacom, która pomoże nam w skanowaniu negatwyów fotograficznych oraz przeźroczy (wraz z ich konserwacją, np. czyszczeniem niekiedy bardzo zabrudzonych ramek i szkiełek).

Na dziś zeskanowałyśmy w pomocą naszych studentów, dzielnie pracujących w ramach zajęć fakultatywnych Cyfryzacja archiwum IEiAK, Oli Dzik, Zosi Kędziory, Zosi Lamprecht, Jędrzeja Lichotę oraz Pawła Zalewskiego:
- blisko 2 tysiące pozytywów (okazało się, że jest ich znacznie więcej niż wedle inwentarza, ponieważ kilka pozycji obejmowało nie jedno, ale nawet kilkaset fotografii zinwentaryzowanych pod jednym numerem)
- około 850 negatywów fotograficznych w standardowym formacie

Należy przypomnieć, że naszym partnerem w skanowaniu negatywów w średnim formacie jest Muzeum Narodowe w Gdańsku, którego pracownia do tej pory zeskanowała na rzecz cyfrowego archiwum około 830 obiektów.

Ponad to: 
- dzięki pomocy wymienionych już studentów oraz innych z obecnego II roku I stopnia, jesteśmy niemal przy końcu pierwszej fazy obróbki zeskanowanych pozytywów (przycinanie skanów)
- wszystkie inwentarze (negatywów, przeźroczy, pozytywów, materiałów audio oraz wideo) zostały scyfryzowane dzięki pracy Weroniki Angielskiej, Karoliny Bitner, Zuzanny Czaplińskiej, Marii Prusińskiej, Agaty Stanisz, Anny Weroniki Brzezińskiej oraz Aleksandry Paprot
- trwają prace weryfikacyjne nad inwentarzami, w które zaangażowane są Irena Kabat - archiwistka IEiAK, Zofia Kędziora oraz Agnieszka Pawłowska
- materiały audio zostały scyfryzowane przez Mikołaja Rajpolda z Ictus Label, opracowane merytorycznie oraz podzielone na utwory przez studentów IEiAK uczestniczących w Warsztatach etnologicznych. Audioetnografia - Katarzynę Andrzejkowicz, Wojciecha Cendrowskiego, Joannę Dziewięcką, Marka Fiedlera, Łukasza Kordysa, Annę Kruszynę, Piotra Nisztuka, Michała Orlika, Szymona Radomskiego, Adama Sobolewskiego i Alicję Wolną. Obróbką (edycją oraz processingiem) części z tych nagrań zajmuje się obecnie doktorant IEiAK Robert Ryddzewski. Pozostałe nagrania zostaną obrobione przez Agatę Stanisz
- rozpoczynają się prace nad licencjami creative commons, prawami majątkowymi i autorskimi; w tym zakresie pomaga nam dr hab. prof. UAM Jędrzej Skrzypczak oraz studenci II roku I stopnia, którzy uczęszczali na zajęcia z Ochrony własności intelektualnej. Latem prace nad licencjami przejmą stażyści Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego
- trwają prace nad layoutem i funkcjonalnoścami archiwum, którymi zajmuje się Wojciech Jurkowlaniec

Warto także nadmienić, że towarzyszący powstawaniu archiwum, projekt wystawy "Etnografowie w terenie", wywalczył dofinansowanie społecznościowe na portalu Polak Potrafi: http://polakpotrafi.pl/projekt/etnografowie. Stało się tak, dzięki wsparciu blisko 70 osób, którym składamy ogromne podziękowania.

Przed nami jeszcze bardzo długa droga. Trzymajcie Wszyscy za nas kciuki - czeka nas mnóstwo pracy w szaleńczym tempie.